Moje biznesowe podsumowanie roku 2021 – sukces czy porażka?

podsumowanie roku 2021
Czas czytania: 17 min.

Podsumowania są trudne. W zasadzie nigdy nie wiesz, co w nich zawrzeć. Trudno jest oceniać własną pracę z perspektywy czasu, bo zupełnie inaczej podchodzimy do tego typu analizy. Znacznie bardziej subiektywnie i z tendencją do wybielania się i ukrywania co bardziej krępujących porażek.

Postanowiłam, że tegoroczne podsumowanie moich biznesowych i marketingowych działań będzie inspirowane bardzo obszernymi artykułami publikowanymi swego czasu przez Michała Szafrańskiego. Nie ukrywał on swoich przychodów, poniesionych porażek ani niezrealizowanych planów. Pisał jak było i ja również postaram się o taką personalną wiwisekcję.

 

 

 

Dla ułatwienia wszystkie wydarzenia i dane przedstawię chronologicznie.

Muszę przyznać, że w 2021 roku poszło mi całkiem nieźle.

 

 

Podsumowanie 2021 roku w słowach

 

Początek roku to czas ustalania budżetów w firmach. W przypadku mojej działalności oznacza to, że jest… kiepsko z kasą. Do czerwca 2021 roku pracowałam na części etatu i kwot zarobionych poprzez tego typu działalność nie będę wliczać do tego zestawienia.

Od września 2020 roku bardzo, bardzo powoli pisałam najważniejszego e-booka w mojej karierze, ale uczciwie muszę przyznać, że przez około pół roku nie napisałam więcej, niż… kilka stron! Zasłaniałam się nawałem pracy, co w sumie nie było nawet żadną wymówką, bo do czerwca robiłam 4-6h na etacie a resztę czasu wykorzystywałam na realizację usług audytów i konsultacji Facebook Ads.

W końcu, zupełnie na spontanie, napisałam mojego pierwszego e-booka, który do tej pory jest najbardziej zaawansowanym poradnikiem o Facebook Ads. Po jego wydaniu MUSIAŁAM zabrać się za dokończenie podręcznika od A do Z. Było to moim marzeniem i planem a fakt, że porzuciłam projekt na wiele miesięcy zwyczajnie mnie dołował. Niemal każdego dnia od czerwca do końca września 2021 roku pisałam po 4-5h dziennie. Wakacje to idealny moment na odpoczynek a to oznacza, że mniej klientów dobijało się do mnie, pytając o konsultacje czy audyty.

Poświęciłam więc własne wakacje, by wydać e-booka we wrześniu. Chciałam to zrobić na samym początku, z okazji zakończenia wakacji, ale nie udało mi się. Na szczęście dopięłam swego i 26 września wreszcie rozpoczęła się przedsprzedaż.

Wciąż sama zajmuję się każdym aspektem mojej działalności, poza księgowością. Oznacza to, że mam spore pole do porażek i tak też było przy wydaniu podręcznika “Profesjonalne reklamy Facebook Ads”. Obszerne case study kampanii startowej wraz z opisem moich failów przeczytasz tutaj.

Od października miałam zacząć pracę nad kolejnym produktem – e-bookiem o marketingu w e-commerce, z własnymi pomysłami jak kreatywnie ugryźć marketing w tego typu branży. No właśnie. Miałam. Ponownie jednak, podobnie jak przed napisaniem pierwszego e-booka, w mojej głowie pojawiło się miliard wątpliwości i złośliwych głosów pt. “nie dasz rady, po co ci to? Nikt tego nie będzie chcieć!”. Zapytałam się na moim fanpage’u, czy ktoś potrzebuje takiego produktu i pojawiło się (ale zaskoczenie!) wiele głosów, że jak najbardziej tak.

Niestety, od zawsze mam problem z poczuciem własnej wartości (choć pewnie tego nie widać na 1 rzut oka), więc dalej wątpiłam. No i tak wątpię po dziś dzień. Rozpoczęłam prace nad e-bookiem, ale w ich trakcie doszłam do wniosku, że temat mnie po prostu przerasta. Ta książka nie będzie pisana wyłącznie z głowy i na podstawie tylko moich case studies, jak było to w przypadku poprzednich e-booków.
W tym właśnie problem – znalezienie ciekawych przykładów praktycznie graniczy z cudem. W żadnym z dziesiątków zestawień, które przeczytałam, nie znalazłam więcej, niż 2-3 ciekawych przykładów. Projekt więc leży i nie wiem, czy mam go póki co schować do szuflady i iść dalej, czy jednak walczyć. Zapewne spróbuję jeszcze raz do niego usiąść, ale believe me – struggle is real.

Tuż przed Black Friday obudziłam się z ręką w nocniku i myślą, że przecież warto by było napisać dedykowany artykuł na ten temat! No i jak to ze mną bywa – tekst rósł i rósł aż w końcu pomyślałam, że jest na tyle dobry, że warto by było niewielką jego część umieścić tylko w wersji płatnej i sprzedać go jako e-booka.

Do tego jeszcze audiobook, wersje pdf i mobilne i voila! Jeśli śledzisz moje poczynania to już wiesz, że nic z tego nie wyszło. Po prostu nie wystarczyło mi czasu. Chciałam wypuścić artykuł na tydzień przed BF, bo na tym mi zależało w pierwszej kolejności – pomóc ludziom.

W związku z tym zdecydowałam, że w tym roku odpuszczam wersję płatną i oddaję wszystko za darmo. Na szczęście artykuł tak dobrze klikał się organicznie i poprzez reklamy, że i tak jakieś tam grosze zarobiłam (kilkanaście osób kupiło moje e-booki), ale i tak uważam ten mini projekt za częściową porażkę z mojej winy. Pomyślałam o tym za późno i dlatego się po prostu nie wyrobiłam, pomimo pracy po 8h dziennie nad tekstem.

 

Bardzo ważnymi elementami mojej działalności były i są: blog, podcast oraz fanpage. No i tak się złożyło, że w 2021 roku bardzo je zaniedbałam. Lubię dzielić się wiedzą za darmo, ale siłą rzeczy doba nie ma 48 godzin a 24, więc musiałam zrezygnować z dużej regularności na rzecz większych zarobków i realizacji swoich biznesowych planów.

Do dziś mój fanpage jest medium, poprzez które udzielam się najczęściej. Lubię (niemalże) bezpośredni kontakt z osobami, które obchodzi to, co robię. Newsletter dalej leży i kwiczy właśnie z tego powodu. Niektórzy marketerzy z uporem maniaka próbują wmawiać, że newsletter to medium społecznościowe, no ale hello. Jest w tym bardzo, bardzo niewiele prawdy. A ja lubię czytać i odpisywać na komentarze pod postami, stąd wciąż preferuję “boomerskiego” Facebooka.

W 2022 roku planuję wrócić do regularnego pisania bloga oraz nagrywania podcastu. Lubię to robić i nie chcę z tego rezygnować, nawet jeśli oznacza to brak jakiegokolwiek zarobku.

Od przeszło 2 lat myślę też nad rozwojem kanału na YouTube, ale jako że nie jestem twórcą na pełen etat, po prostu nie jestem w stanie połączyć tworzenia contentu w tylu miejscach jednocześnie. Myślałam nawet nad założeniem Patronite tylko w kontekście pracy twórczej typu blog/podcast/YouTube, ale obawiam się, że ilość wpłat byłaby tak mała, że nie miałoby to sensu. Aby móc zrobić coś fajnego na YouTube musiałabym poświęcić mnóstwo czasu na naukę montażu. Kilka razy już coś montowałam i sprawiało mi to wiele przyjemności, ale cóż – pochłania niesamowite ilości czasu, którego nie mam. Zaangażowanie się w nowe medium oznaczałoby więc rezygnację z jakiegoś innego, np. bloga a nie chcę tego robić. I tak właśnie tkwię w martwym punkcie.

Na szczęście formuła podcastu, którą praktykuję już od 2 lat dalej bardzo dobrze się sprawdza. Czytanie własnych tekstów z bloga nie zajmuje wiele czasu, w porównaniu do tworzenia odrębnego contentu, więc jestem w stanie wyodrębnić nieco czasu na nagrywki. Od niedawna mam też całkiem porządny nowy mikrofon a nowy sprzęt to dla mnie naturalna zachęta do korzystania z niego ;).

Poza walką o darmowy content i ewentualnego e-commerce’owego e-booka w 2022 roku chciałam w końcu zrobić… kurs. Taki online, oczywiście. Moje dwie książki dotyczą zagadnień średnio-zaawansowanych i zaawansowanych, dlatego już czas na coś bardziej podstawowego.

Wiele osób, które mnie śledzą jest już na całkiem niezłym poziomie Facebook Ads, ale wciąż zdecydowana większość marketerów i właścicieli firm nie ma pojęcia, jak utworzyć pierwszą kampanię reklamową. Nawet pomimo odbycia wielu szkoleń u topowych firm w Polsce. Nie jestem w stanie robić im indywidualnych szkoleń, bo po 1) nie mam w tym odpowiedniej wprawy a po 2) uważam, że zdecydowanie zbyt dużo by zapłacili.

Kurs siłą rzeczy będzie dużo tańszy, niż wykupienie u mnie np. 8h konsultacji. To jednak kolejny wielki kamień milowy, który oznacza nauczenie się pisania scenariusza i… montażu. Jasne, mogłabym iść po linii najmniejszego oporu i po prostu nagrać swój ekran… Ale chyba już wiesz, że nie chcę być taka jak inni, prawda? Uważam, że nauka w taki sposób jest mega nieefektywna, bo nudzi odbiorcę po paru minutach.

Robienie czegoś, czego inni nie robią (przynajmniej w Polsce) to wielkie wyzwanie, do którego muszę się przygotować. Głównie mentalnie. Nie przepadam też za tłumaczeniem absolutnych podstaw, bo jest to dość nużące, ale wiem, że wielu osobom taki kurs by pomógł, dlatego chcę to zrobić. Wielokrotnie słyszałam od moich klientów i nie tylko, że umiem dobrze tłumaczyć. Czas to wykorzystać ze zdwojoną mocą.

 

W 2021 roku zostałam też 2x oszukana. Te doświadczenia boleśnie odbiły się na moim zaufaniu do klientów. Po drugim razie zdecydowałam się na wdrożenie płatności z góry w przypadku wszystkich moich usług. Pierwsze oszustwo polegało na braku płatności za audyt. Pani R. bardzo się spieszyło i potrzebowała audytu na dosłownie “już”. Poszłam jej na rekę i się mocno sprężyłam, aby zdążyć. Do dziś nie wiem, czy raport, który wykonałam przedstawiła swojemu klientowi (duża marka kosmetyczna) jako jej autorstwa, czy też przyznała się, że komuś go zleciła. Mniejsza jednak o to. Blisko 2 miesiące musiałam się prosić o płatność. Niestety, pomimo, że bardzo tego nie chciałam, po ponad miesiącu proszenia musiałam zagrozić jej sądem i zgłosić dług do firmy windykacyjnej, by pieniądze “magicznie” się znalazły. Na odchodne usłyszałam, że jestem bez serca, że tak naciskam.

Drugie oszustwo przytrafiło mi się w listopadzie 2021 roku. Pewien właściciel sklepu z “motywacyjnymi” plakatami był tak zadowolony z konsultacji ze mną, że zaproponował mi prowadzenie konta reklamowego. Fajnie mi się z nim gadało i wydawało się, że nadajemy na podobnych falach, więc się zgodziłam. Akurat zwolniło mi się 1 wolne miejsce na robienie reklam.

Podpisaliśmy wstępną umowę na miesiąc. Po raz pierwszy skorzystałam wtedy z płatności z góry i bardzo dobrze, bo w sumie nie wiem, czy ktoś, kto zachował się w taki sposób by mi zapłacił. Otóż, po 5 dniach (sic!) chwalenia mnie jaka to jestem świetna i jak dobrze rozumiem markę, napisał mi (w sobotę o 8 rano), że jednak to nie to i dziękuje za współpracę. Przy okazji oczywiście prosząc o zwrot kasy za te pozostałe 3 tygodnie. Mimo, że podpisaliśmy umowę na miesiąc, bez możliwości wypowiedzenia jej, bo była tylko na miesiąc.

Poszłam mu na rękę – byłam w takim szoku, że ktoś mnie tak potraktował, że nie chciałam już ciągnąć tego tematu. Poza informacją o zakończeniu współpracy ów właściciel sklepu z plakatami (sporo na nich..kotów) uznał, że nie wykonuję prawidłowo swojej pracy, bo, uwaga (!) optymalizuję kampanie wg dodania do koszyka a nie wg zakupu… Do tego dołożył kilka innych argumentów, typu że nieprawidłowo dobrałam zainteresowania (bo powinnam korzystać tylko z “Mindfulness” a nie żadnych pokrewnych – wg niego) i kilka innych pierdół, typu… literówka w tekście. Pomimo tak krótkiego czasu, jaki miałam, kampanie działały coraz lepiej i chyba po prostu ów człowiek uznał, że skoro już zna moje “how how” to nie musi mi płacić. A wystarczyłoby po prostu kupić 1-2h więcej konsultacji. Dowiedziałby się tego samego.

Po tej sytuacji tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze, że teraz biorę płatności z góry. Nielicznymi wyjątkami są moi klienci, którzy od przeszło roku regularnie raz na jakiś czas kupują ode mnie usługi i nigdy nie spóźnili się z płatnością.

W 2021 roku zrobiłam ponad 160 konsultacji, więc 2 przypadki to przykre, ale w dalszym ciągu wyjątki. Mam takie szczęście, że zgłaszają się do mnie głównie osoby, które mnie skądś znają (z grup FB, bloga, podcastu) i naprawdę chcą ze mną współpracować na uczciwych i partnerskich zasadach.

I takich klientów również Tobie życzę!

 

Podsumowanie 2021 roku w liczbach

 

Statystyki bloga

 

Napisanych artykułów: 14

Użytkownicy strony www: 92 913, z czego 73 839 osób przyszło z ruchu organicznego (Google)
Liczba sesji: 132 806
Współczynnik odrzuceń: 4,21%
Stron/sesję: 2,21
Średni czas trwania sesji: 4 minuty 27 sekund

podsumowanie 2021

 

 

W 2021 roku publikowałam niezwykle nieregularnie, co przyczyniło się do średniej odwiedzalności bloga. Największe marki w branży marketingu odnotowują nawet 10x więcej odwiedzin, ale umówmy się: jestem sama z tym wszystkim, podczas gdy agencje mają X ludzi do opiekowania się różnymi dziedzinami ich biznesu.

Nie rozpaczam więc, tylko cieszę się, że mój blog jest odwiedzany przez średnio 7-8 tys. ludzi miesięcznie.

 

Top 10 artykułów:

  1. Facebook support – jak się skontaktować? Email a może chat? Poradnik!.
  2. Jak zdobyć followersów i wypromować się na Instagramie? Duży Poradnik.
  3. Strona główna charzynska.pl.
  4. Dlaczego Twoje reklamy NIE działają? 32 nieoczywiste powody – landing page mojego pierwszego e-booka.
  5. Metodyka Agile – Kompleksowy Poradnik cz.1. Najważniejsze cechy.
  6. 10 przydatnych ustawień na Facebooku – o których nie słyszałeś?
  7. Czy warto wejść w MLM w 2019 r.? Ile można zarobić? Poradnik cz. 2.
  8. Profesjonalne konto na Instagramie – 18 praktycznych porad.
  9. Profesjonalne reklamy Facebook Ads – najbardziej zaawansowany podręcznik o reklamach – landing page mojego drugiego e-booka.
  10. Afera Herbalife – największe oszustwo MLM? Kompendium MLM – cz. 3

 

podsumowanie 2021

 

Przyznam, że zaskoczyła mnie wysoka pozycja artykułu o Agile. Napisałam go w bólach i znojach chyba w 2019 roku na podstawie bardzo ciekawego szkolenia na platformie Linkedin Learning oraz po obszernym researchu w sieci.

Dobrze wiedziałam, że artykuł o tym, jak skontaktować się z supportem będzie “ciągnąć” stronę w górę. Napisałam go jednak głównie dlatego, że widziałam, iż ludzie mają naprawdę spory problem ze znalezieniem opcji kontaktu z Facebookiem. Ten wpis do dziś regularnie aktualizuję, bo FB niestety nigdy nie informuje o tym, że postanowił zmienić sposób dotarcia do supportu.

 

 

Statystyki mojego mini sklepu

 

Przychód brutto: 116 285,64 zł
Przychód netto: 110 223,00 zł
Zamówienia: 1039
Sprzedane produkty: 1059

Pierwszego e-booka, o 32 powodach, dlaczego twoje reklamy niekoniecznie działają, wydałam mocno spontanicznie. Zaczęłam go pisać i uznałam z powodu przytłoczenia ogromem prac nad podręcznikiem o reklamach i … no jakoś tak wyszło, że go skończyłam i wydałam!

Początek mojego mini sklepu na platformie WooCommerce datuję więc na kwiecień 2021 roku, gdy wystartowałam z premierą “Dlaczego Twoje reklamy NIE działają? 32 nieoczywiste powody”.

Szewc bez butów chodzi, więc z tego co pamiętam, skonfigurowałam Google Analytics pod kątem e-commerce’u dopiero po tygodniu czy dwóch sprzedaży! Poniższe dane nie są też pełne ze względu na porzucenia i ponowienia zakupów, które są zupełnym standardem a mi nie chciało się płacić XXX zł, by profesjonalista ręcznie podpiął śledzenie.

 

podsumowanie 2021

 

Pełne i wiarygodne dane znajdziesz poniżej. Wyciągnęłam je prosto z WooCommerce:

 

podsumowanie 2021

 

Czy to dużo? Moim zdaniem całkiem sporo jak na 2 dość niszowe e-booki! Obiektywnie więc jestem bardzo zadowolona, choć w głębi duszy zawsze uważam, że mogłabym osiągnąć więcej. No tak już mam.

Poniżej zobaczysz zestawienie topowych produktów.

Mój pierwszy e-book napisałam spontanicznie i dlatego w sprzedaż wdarł się spory chaos. Najpierw wydałam go w dwóch częściach: “17 powodów” i “13 powodów”, bo (znowu!) spontanicznie uznałam, że warto pociągnąć temat, pisząc drugą część. Następnie wyłączyłam je ze sprzedaży i scaliłam w jeden produkt” “32 powody”. Do dziś tylko ta finalna edycja jest dostępna do kupienia i co ważne, nie pokrywa się z moim podręcznikiem o reklamach!

 

 

Tak zupełnie “na odczepnego” stworzyłam pakiet dwóch moich e-booków i jak widać 2-3h pracy opłaciły się. Kupiło go 69 osób, co uważam za bardzo fajny wynik.

 

 

Statystyki podcastu

 

Opublikowanych podcastów: 7

Oj podcast w tym roku zaniedbałam bardzo! A szkoda, bo pod koniec 2020 roku przeniosłam się z platformy Spreaker na Anchor, by mieć lepszy wgląd w statystyki i wszystko wskazywało na to, że jestem na fali wznoszącej:

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

 

Statystyki z 2021 roku to obraz nędzy i rozpaczy. Nie publikowałam WCALE przez ponad pół roku, co odbiło się na odsłuchaniach:

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

Odbicie się od dna będzie na pewno bardzo żmudne, ale wróciła mi chęć do nagrywania oraz mam sporo fajnych pomysłów na urozmaicenie contentu, więc hold your coca-cola!

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

Według serwisu Chartable w momencie pisania tego tekstu (31.12.2021) jestem na 12 miejscu w Polsce w Apple Podcast, także całkiem nieźle jak na powrót z nicości!

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

Chartable bez wykupienia płatnego planu pokazuje tylko ostatni miesiąc, ale sam fakt, że przeskoczyłam z jakiegoś 160 miejsca na 12 jest bardzo motywujące :).

Według danych “all time” najczęściej podcastu słuchają osoby, które odpalają go na stronach artykułów na moim blogu. Tak przynajmniej wnioskuję na podstawie źródła “Other”.

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

Zaskoczyła mnie wysoka słuchalność na Spotify. Sądziłam, że mimo wszystko platformy typowo podcastowe, np. Podcast Addict są popularniejsze.

Statystyki wg urządzeń są równie zaskakujące. Nie mam pojęcia, czym jest urządzenie “Other”, ale zapewne po prostu Anchor nie był w stanie określić urządzenia, gdy ktoś słuchał podcastu z playera umieszczonego w artykułach na moim blogu.

 

podcast marketingowy - podsumowanie 2021

 

 

Statystyki fanpage’a

 

Opublikowanych postów na fanpage’u: 124 (!)

Jak wspominałam wyżej, lubię pisać swoje wypociny na fanpage’u. Bardzo wiele postów powstało zupełnie spontanicznie, stąd brakuje w nich jakichkolwiek (!) grafik, co wcale nie obniżało ich zasięgu. Szczery tekst zawsze się obroni.

Niestety, Creator Studio jest tak ułomnym narzędziem, że nie da się nawet posortować statystyk postów wg zasięgu (sic)! Eksport zawierać może tylko dane z ostatnich 3 miesięcy (sic 2x!), dlatego 4x pobierałam raporty i scaliłam je w Arkuszach Google, by pokazać Ci statystyki z całego roku.

Łączny unikatowy zasięg bezpłatny: 220 663
Największy zasięg bezpłatny per 1 post: 11 529
Najmniejszy zasięg bezpłatny per 1 post: 308
Pozyskanych fanów fanpage’a: 835

fanpage marketingowy - podsumowanie wyników 2021

 

Top 5 postów na fanpage’u pod względem zasięgu:

  1. “Co się Wam najbardziej NIE podoba w newsletterach”? Zasięg: 11 529.
  2. “Facebook zrezygnował z jednego z głupszych swoich pomysłów i przywrócił kierowanie wg fanów fanpage’a” – to nieco oszukany zasięg, bo post udostępniłam na grupie “Tygrysy Socialu” :D. Zasięg: 6577.
  3. “Facebook chyba tak samo nie lubi zmian, jak my sami. Od momentu wdrożenia zmian związanych z iOS 14 (a raczej polityką prywatności Apple), wszystko się sypie.” Zasięg: 5633.
  4. “Kogo Twoim zdaniem warto śledzić na Facebooku?” – pytałam głównie po to, aby stworzyć zestawienie “czarnych koni”. Niestety, 99 proc poleceń było osób, które w branży siedzą od lat i są znane przez “wszystkich”, więc artykuł nie powstał. Zasięg: 5540.
  5. “Macie już nowy wygląd Creator Studio? Hot or not? ;)”. Zasięg: 4165.

 

Top 5 postów na fanpage’u pod względem % aktywności (podzieliłam liczbę aktywnych osób/zasięg):

  1. “Jednym z powodów, dlaczego przechodzę w 100 proc “na swoje” to kwestia wynagrodzeń w Polsce.” Współcz. aktywności: 18.77%.
  2. “Mam do Was trudne, ale mega ważne pytanie. W zasadzie prośbę o radę.” Współcz. aktywności: 18.36%.
  3. “Co sądzicie o świątecznych życzeniach od firm, czy to na ich fanpage czy poprzez newsletter?” Współcz. aktywności: 18.22%.
  4. “Nie wiem co się dzieje z FB, ale jest to coś BARDZO złego”. Współcz. aktywności: 16.43%.
  5. “Sorki, ale trochę mi się ulało. Moja stała klientka, managerka w bardzo fajnej i znanej firmie pisze do mnie dziś z prośbą o pomoc.” Współcz. aktywności: 16.20%.

 

Powyższe dane pochodzą z eksportu statystyk z panelu Statystyki w opcjach fanpage’a. Współczynnik aktywności obliczyłam samodzielnie na podstawie liczby aktywnych userów i wygenerowanego zasięgu. Niestety, dane z Creator Studio zawierały tak dziwne, przekłamane dane, że nie byłam w stanie z nich skorzystać (np. ogromna liczba kliknięć w link w poście, który nie zawierał linku…).

Prawie 20-procentową aktywność uważam za bardzo wyraźny znak, że ludzi po prostu obchodzi to, co piszę. Nie ma chyba żadnej innej statystyki, z której byłabym tak zadowolona.

 

 

Statystyki mojej marki osobistej

 

Ten punkt zawiera wyłącznie dane z Google Search Console. To narzędzie nie pozwala na porównanie ostatnich 12 miesięcy do poprzednich, dlatego poniżej zobaczysz różnicę w wyszukiwaniach 6 miesięcy vs poprzednie 6 miesięcy.

 

marketingowa marka osobista - podsumowanie 2021

 

Wygląda na to, że ktoś tam nawet mnie szuka, co jest dla mnie dość zadziwiające, biorąc pod uwagę moją taktykę “low profile”, czyli zero konferencji, szkoleń, artykułów gościnnych itd.

W 2021 roku napisałam też 2 artykuły do magazynów: Online Marketing oraz sprawny.marketing. Dla tego ostatniego wypowiedziałam się również na temat tego, jakie konsekwencje dla reklamodawców mają zmiany związane z iOS 14. Do żadnego z tych mediów nie dostałam się “po znajomości” ani nie “wpraszałam się”. Ot, redaktorki naczelne do mnie napisały z propozycją a ja się zgodziłam. I tyle.

Nie zauważyłam żadnego efektu tych działań w postaci większej liczby klientów czy zapytań w Googlu.

W dalszym ciągu regularnie staram się pomagać na grupach facebookowych. Głównie możesz mnie znaleźć na “Tygrysach Socialu”. W 2021 roku wypowiedziałam się w… 92 postach w tej grupie! Przyjmując, że średnio w każdym poście zostawiłam 3 komentarze (często wywiązywały się dyskusje) to napisałam 274 komentarze, co zajęło mi w sumie ok. 828 minut, przyjmując 3 minuty per komentarz! Daje to prawie 14 godzin pracy zupełnie za free.

Niestety trudno mi określić, jaki procent moich klientów zna mnie głównie z tej grupki, bo nie prowadzę tego typu ankiet (a szkoda), ale domyślam się, że jest to min. 50%. Drugie tyle to reklamy moich produktów oraz ruch organiczny na blogu z Google.

 

 

Statystyki firmy jako takiej

 

Wystawionych faktur: 1181
Przychód brutto: 251 141,10 zł
Przychód netto (bez vat): 221 405, 72 zł
Czysty zysk: 141 140 zł netto, czyli średnio 11 761 zł netto miesięcznie.

 

consulting marketingowy - podsumowanie 2021

Przychód z produktów: 110 223 zł netto
Przychód z usług: 111 182,72 zł netto

Odbytych konsultacji 1-godzinnych: 84 (ok. połowa z rabatem -10% dla stałych klientów)
Kupionych pakietów konsultacji 4-godzinnych: 17
Kupionych pakietów audyt+1h konsultacji: 10
Kupionych audytów: 3

W sumie więc rozmawiałam konsultacyjnie przez ok. 162 godziny. To całkiem sporo!

 

Nie ulega żadnej wątpliwości, że mogłabym zarobić więcej, ale… nie chciało mi się.

Na podstawie korespondencji mailowej obliczyłam, ile razy polecałam innych specjalistów. Marcela poleciłam przeszło 40 razy, Jacka 8 razy a Kacpra 35 razy. Oznacza to, że nie zrealizowałam ponad 80 zapytań ofertowych. Z różnych względów. Najczęściej problemem był brak czasu, ale wielokrotnie polecałam kogoś, bo po prostu daną rzecz robi lepiej niż ja, np. instaluje różnego rodzaju kody na stronie czy odzyskuje shakowane/zablokowane konta.

Gdybym uprawiała hustling równy temu w 2020 roku to być może udałoby mi się wydać trzeci produkt w tym roku. Zamiast tego wolałam jednak skupić się na odrabianiu strat w nagrywaniu podcastów i pisaniu artykułów. Nie żałuję, bo naprawdę lubię to robić i na dłuższą metę takie działania również podnoszą przychód firmy, poprzez wzmocnienie marki osobistej. Poza tym po prostu lubię pomagać.

 

Statystyki moich reklam na Facebooku

 

Lubię chwalić się wynikami – czy to dobrymi czy złymi. Niestety w przypadku mojego sklepu internetowego mam o tyle duży problem, że kupujący często wracają na stronę podziękowania za zakup, by po czasie pobrać kupione e-booki.

Takie działanie bardzo zaburza dane z reklam, dlatego utworzyłam konwersję niestandardową, która rejestruje kliknięcie w przycisk “Kupuję”. To rozwiązanie też do idealnych nie należy, bo np. bardzo niedokładnie liczy przychód.

Dane pochodzą z dwóch kont reklamowych, bo tuż przed startem przedsprzedaży mojego podręcznika o reklamach FB postanowił bez powodu zablokować mi konto. Nie ryzykowałam blokady całego Menedżera i stworzyłam nowe konto reklamowe, licząc się, że przez min. miesiąc wyniki z reklam będą takie sobie.

 

kampanie facebook ads - podsumowanie 2021

 

kampanie facebook ads - podsumowanie 2021

 

Stare konto reklamowe:

  • Wydana kwota: 8485,64 zł netto
  • Zakupy: 352
  • Przychód: 23 716,69 zł brutto
  • Średni CTR kliknięć: 4,14%
  • ROAS: 279,49%

Wzięłam pod uwagę wszystkie reklamy, czyli również te zupełnie niesprzedażowe takie jak np. kampania promocji wybranych artykułów z bloga, czy polubienia strony (wydałam na nie raptem kilkadziesiąt zł, ale jednak).

Po wyodrębnieniu tylko kampanii sprzedażowych ROAS wynosi 615%.

Pamiętaj, że na starym koncie reklamowym promowałam głównie mój pierwszy e-book, którego cena rosła od 20 złotych aż do obecnej kwoty 79 zł netto. Niska wartość zamówienia ma duży wpływ na ROAS.

 

kampanie facebook ads - podsumowanie 2021

kampanie facebook ads - podsumowanie 2021

 

Nowe konto reklamowe:

  • Wydana kwota: 6711,11 zł
  • Zakupy: 178
  • Przychód: 39 146,79 zł brutto.
  • Średni CTR kliknięć: 2,03%
  • ROAS: 583%

Po wyodrębnieniu tylko kampanii sprzedażowych ich ROAS wyniósł średnio 1322%.

Na nowym koncie reklamowym zdecydowałam się reklamować głównie mój podręcznik do reklam, sporadycznie posty z fanpage’a oraz regularnie wybrane artykuły blogowe.
Nie promuję osobno mojego pierwszego e-booka, ponieważ można go kupić w pakiecie a jego cykl życia zaczął się już kończyć w momencie wypuszczenia podręcznika o reklamach (częstotliwość rosła, pomimo poszerzania grupy, CTR spadał a koszt zakupu rósł, pomimo zmian w grafikach).

Tak dobre wyniki kampanii są konsekwencją niezwykle niskiego kosztu zakupu w remarketingu (średni koszt zakupu od 6 do 27 zł). Jak na produkt, który kosztuje powyżej 200 złotych i nie jest w ogóle przeceniany (poza minioną premierą), uważam, że to jasny sygnał, że trafiłam w potrzeby mojej grupy docelowej. Bardzo mnie to cieszy, bo na tym właśnie mi zależało.

 

 

PODSUMOWANIE

 

Mam nadzieję, że tym podsumowaniem pokazałam ci, że można stworzyć dochodową markę osobistą w wąskiej niszy i całkiem nieźle na tym zarobić.

Musisz jednak pamiętać, że nic nie przychodzi samo. Konsekwentnie i totalnie za darmo pomagałam ludziom przez ponad 2 lata. Zaczęłam od tylko i wyłącznie usług, których cena stopniowo rosła i dopiero pół roku temu wzięłam się za tworzenie pierwszego produktu.

Niestety, wiele osób zaczyna odwrotnie – tworzy produkt, który wydaje im się, że jest fajny. Nawet, jeśli tak jest w rzeczywistości okazać się może, że pomysł jest zupełnie chybiony dla wybranej grupy docelowej oraz/albo zaufanie do marki jest zbyt słabe, by wygenerować jakikolwiek czysty zysk.

Nie idź tą drogą. Pracuj mądrze i bądź empatyczny/a. Reszta przyjdzie “przy okazji”.

 

 

 

 

 

 

Napisanie każdego artykułu na tym blogu zajęło mi minimum 10-20 godzin. Od ponad 3 lat dzielę się rzetelną i kompleksową wiedzą totalnie za darmo.


Jeśli doceniasz moje starania - rozważ proszę wpłatę od 5 zł netto w ramach zdopingowania mnie do kontynuowania tych działań :).

Będę mega wdzięczna <3



   

Moje produkty i usługi:

Konsultacja konta reklamowego Facebook Ads

Potrzebujesz pogadać o reklamach? Sprawdź tę usługę!

Audyt konta reklamowego Facebook Ads

W ciągu max 5 dni otrzymasz ode mnie kompleksowy raport i rekomendacje.

E-booki o reklamach Facebook Ads

Najbardziej zaawansowany i kompleksowy podręcznik na rynku już jest!

Korzystam z plików cookies. Zajrzyj do Polityki prywatności albo kliknij OK!