fbpx
marketing 2021

Jaki będzie marketing w 2021 roku? Taki. Sam. Jak. Zawsze

Czas czytania: 3 min.

Marketing się zmienia w bardzo dynamicznym tempie.
Przeczytasz to zdanie w praktycznie każdym medium poświęconym tej branży.
Prawda jest jednak taka, że to.. Nieprawda.

Marketing został wymyślony setki lat temu. Od tamtej pory jedyne, co się zmieniło, to narzędzia wykorzystywane, by go uprawiać.

Bazuje on na skłonności ludzi do myślenia w określony sposób. Ten sposób nie zmienił się od tysięcy lat.

W krajach takich jak USA, gdzie wojny odcisnęły o wiele mniejsze piętno na zamożności i potrzebach ludzi, widać to dużo wyraźniej, niż np w Polsce, gdzie w czasach PRL-u można sobie było pomarzyć o nowinkach dostępnych na Zachodzie.

To doświadczenie spowodowało, że w latach 90. marketingu w zasadzie a ogóle nie musiało być. Wystarczyło napisać „sprzedam Opla”. Psychika ludzka nie miała tu nic do rzeczy, bo pieniędzy było mało a możliwości wyboru jeszcze mniej.

Moim zdaniem to wymuszone zatrzymanie rozwoju wywołało w ludziach wrażenie, że w samym marketingu coś się zmieniło. Tymczasem techniki przekonywania są identyczne od lat. Robert Cialdini, uwielbiany przez jednych, przez innych wyszydzany (trochę jak Paolo Coelho), sformułował swoje zasady w latach 80., ale tak naprawdę czerpał z tego, co było znane od dawien dawna.

Czasy zmieniły się tylko pod kątem mediów, które wpływają na ludzi. Gazet już niemal nikt nie czyta, więc marketing prasy papierowej odchodzi powoli w niebyt. Radio dalej jest genialnym środkiem przekazu dla wielu branż, bo ludzie spędzają masę czasu w samochodach a wielu z nich dalej nie wie, czym jest Spotify. Oglądanie telewizji to dużej mierze domena osób 40+, dlatego reklamy video na YouTube powinny wyglądać diametralnie inaczej, niż te w TV.

Trudno jednak mówić o mnogości środków przekazu, bo tak naprawdę jedyne, co się zmieniło na przestrzeni 100 lat to wynalezienie internetu. Google i Facebook trzymają w garści niemal całą jego przestrzeń, ograniczając możliwości reklamowe do banerów, tekstu i video, obecnych w przestrzeni od lat. Nie musimy więc się uczyć niczego nowego, poza dostrzeżeniem, że zostały poddane zaledwie niewielkiej modyfikacji.

Jeśli nie zrozumiesz, że to nie narzędzie czyni z ciebie dobrego lub złego marketera, to zawsze będziesz błądzić po omacku, przyjmując za prawdę marketing.. Samego marketingu. Jak już kiedyś pisałam – wymyślanie nazw technik znanych od dziesięcioleci to dalej tylko wymyślanie nazw. A nie nowego marketingu.

Skuteczny marketing 2021 roku nie istnieje. Wciąż jest taki sam, bo te same sztuczki działają na ludzi urodzonych w latach 50.,jak i w 2000 roku. Sorry, taki mamy klimat.

Ostatnią rzeczą, jaka może się wydawać inna, niż kiedyś to upodobania ludzi. Jasne, rozwijają się w miarę dostępności do nowych technologii. Dalej jednak – niezależnie czy jest to rubryka matrymonialna w gazecie czy Tinder – ludzie zaspokają te same potrzeby i pragnienia oraz próbują zniwelować problemy.

Nastolatkowie 15 lat temu siedzieli na MySpace a teraz gapią się na głupawe (sorry) filmiki na TikToku. Nic. Się. Nie. Zmieniło.
Wciąż pragną uznania ze strony rówieśników, a niektórzy pretendują do miana influencerów. Jaką różnicę widzę w tym, czy jest to Britney Spears czy Julia Wieniawa? Żadną.

Lektura książek Filipa Kotlera i kultowej książki Roberta Cialdiniego da ci milion razy więcej, niż zestawienie top 100 narzędzi wykorzystywanych przez marketerów. Śledzenie trendów od lat jest tylko „guilty pleasure”, bo totalnie NIC nie wnosi do jakości komunikacji marek. Odkąd powstał Facebook, Instagram i Tiktok, miejsce na nowe medium skurczyło się do wielkości mikroskopowych. Dlatego też osobiście wolę „zmarnować” czas na czytanie Setha Godina (teoria marketingu), próbując przekuć jego doświadczenie we własne pomysły, niż udawać, że się znam na trendach. By the way – czy 2021 to już rok mobile, czy jeszcze nie?

Warto być ciekawym nowości technologicznych, ale odcinanie grubą kreską przeszłości od przyszłości to gigantyczny błąd, skutkujący próbą wymyślenia koła na nowo. Nie rób tego. Zmarnujesz tylko czas.

Każdego dnia na grupach FB widzę dziesiątki próśb o pomoc pt „jak sprzedaż mój produkt?”. W tym problem, że tak naprawdę nikt nie wie oprócz ciebie – sprzedawcy. Tylko Ty możesz wiedzieć, czyje potrzeby zaspokajasz albo jakie generujesz i dlaczego.
Zasada: dopasuj się do klienta wciąż jest dokładnie identyczna, jak w czasach starożytnych.

Pogódź się z tym, że żadne narzędzie nie przekuje teorii w praktykę, poza tobą samym. A wystarczą do tego techniki sprzed setek lat. Jedyne, co się zmieniło to medium przekazu.

 

 

 


 

 

 

Ta strona korzysta z plików cookies. Zajrzyj do Polityki prywatności albo zamknij to okno :)