reklama na Facebooku

Czy na wakacje warto wyłączać reklamy na Facebooku? Wady i zalety

Czas czytania: 7 min.

Kilkakrotnie spotkałam się z wyłączaniem reklam Facebook Ads na okres wakacyjny. Przecież wszyscy wtedy wyjeżdżają, prawda? W tym artykule opowiem ci o wszystkich wadach i zaletach tego rozwiązania. Czy je polecam, czy raczej nie bardzo?




 

 

Okres od czerwca do końca września to trudny czas dla wielu biznesów. Potencjalni i stali klienci wyjeżdzają na wakacje, często za granicę, gdzie dostęp do internetu bywa mocno utrudniony. Nie mają też raczej głowy do tego, aby zastanawiać się nad nowymi zakupami. Liczy się relaks i odpoczynek.

Ile jest prawdy w tych stwierdzeniach?

 

 

Czy Facebook wymiera na wakacje i czy w ogóle… umiera?

 

Trudno zliczyć, jak wielu wieszczy upadku Facebooka wciąż trąbi o tym, że się skończył, że teraz to tylko Instagram albo TikTok czy YouTube.

Dane przeczą tym teoriom i domysłom oraz pokazują, że liczba aktywnych użytkowników Facebooka rośnie z każdym kwartałem, niezależnie od tego, czy jest to okres wakacyjny, czy nie.

Statistic: Number of daily active Facebook users worldwide as of 1st quarter 2021 (in millions) | Statista

Według powyższego wykresu z serwisu Statista, drugi i trzeci kwartał roku 2012, 2013, 2014 i tak aż do roku 2020 wyglądał bardzo podobnie. Liczba użytkowników stale rosła i w zeszłym roku wyniosła 1.785 mld osób aktywnych codziennie w drugim kwartale 2020 (od kwietnia do czerwca) oraz 1.820 mld osób w trzecim kwartale 2020 (od lipca do września).

Nie dość więc, że liczba aktywnych użytkowników nie spadła, to wzrosła aż o 35 milionów!

Czekam na upadek Facebooka i nie mogę się doczekać :).

Pamiętajmy, że nawet jeśli nasza tablica świeci pustkami albo wręcz przeciwnie – zalewana jest zdjęciami z wakacji naszych znajomych, to istnieją również inne miejsca w ekosystemie FB, jak choćby grupy. To na nich odbiorcy wymieniają się wiedzą, np. o tym, gdzie tanio wyjechać na wakacje albo jaki basen ogrodowy kupić. Oznacza to, że ci ludzie… siedzą na Facebooku. Nie tylko przeglądają grupy, ale też czasem przescrollują z ciekawości feed, gdzie twojej reklamy mogłoby nie być, gdybyś wyłączył ją na wakacje ;).

 

 

Wakacyjne reklamy w home decor, kosmetykach, ubraniach, zabawkach = góra kasy

 

Zacznijmy od prostych przykładów, które w teorii mogą wydawać się oczywiste. Jednak, jak pokazują fakty, nie zawsze takie są. W zeszłym roku klient, któremu poleciłam mojego dobrego kolegę do robienia mu reklam, postanowił okresowo rozwiązać z nim współpracę. Powód – wakacje! Według niego nie było sensu utrzymywać wydatków na tym samym poziomie, skoro przecież “nikt” w tym okresie nie siedzi przed komputerem.

Owszem, przed komputerem pewnie nie. W tym mały szkopuł, że większość użytkowników ekosystemu Facebooka przegląda Instagram, Facebooka, czy pisze na Messengerze ze smartfona, który jest zawsze pod ręką. Nieco większym szkopułem było to, w jakiej branży operował ten przedsiębiorca. Był to… sklep internetowy z zabawkami. Taki wiesz, sprzedający również akcesoria do wody dla dzieci, czy różne zabawki do gry zespołowej na świeżym powietrzu.

Finalnie klient dał się namówić do niewyłączania reklam, dzięki czemu pomiędzy czerwcem a lipcem zarobił ponad 11 000 zł z reklam, a koszt zakupu z reklam praktycznie nie uległ żadnej zmianie:

Branża home decor to wciąż rosnący fenomen, której wartość puchnie z roku na rok: Hamaki, krzesła, fotele wiszące, czy akcesoria piknikowe to świetnie sprzedające się produkty właśnie w lecie. Owszem, ciepły koc, czy termos raczej nie zostaną hitem wakacji, ale to nie powód, by całkowicie rezygnować kampanii.

 

Profesjonalne reklamy Facebook Ads

Czy w wakacje ludzie wydają kasę tylko na wyjazdy?

 

Nie.

Wydają po prostu więcej. W sytuacji popandemicznej obywatele wielu krajów europejskich (np. Niemcy) oraz Polacy zaoszczędzili sporo pieniędzy, które teraz wydadzą na wyjazdy. Zapewne nie uszczuplą swoich standardowych wydatków, bo nie muszą. A jeśli zrobią to, to istnieje szansa, że procentowo będzie to mniejsza kwota, niż rok czy dwa lata temu.

Myśli większości twoich potencjalnych klientów zapewne będą zupełnie w innych rejonach, niż np. rozważania na temat zakupu nowej kanapy, czy wymiany drzwi wejściowych na ładniejsze, dlatego tak ważne jest zadbanie o nieco inny styl komunikacji na okres wakacyjny.

 

Mój sklep jest gotowy na lato a mimo to ludzie nie kupują! Jak żyć?

 

Jeśli w swojej branży B2C widzisz spore spadki w efektywności reklam, to w pierwszej kolejności sprawdź, czy twój asortyment odpowiada porze roku. Jeśli tak jest, oceń, czy gorzej działające reklamy nie są spowodowane błędami w ich optymalizacji, ustawianiu albo wyczerpaniem się grupy odbiorców. O tych i 29 innych problemach pisałam w swoim e-booku, o którym możesz przeczytać tutaj.

W momencie, gdy wszystkie analizy wskazują, że z twoimi reklamami jest ok, ale ludzie po prostu częściowo odpłynęli z twojej witryny, rozważ obniżenie budżetu. Polecam równomiernie zmniejszenie wydatków na wszystkich kampaniach, np. o 30% i obserwowanie co się stanie. Nie wyłączaj całkowicie reklam na więcej, niż tydzień, chyba że masz ku temu bardzo ważny powód.

Pamiętaj, że problemy w wysyłce również mają spory wpływ na gorszy współczynnik konwersji. W wakacje problem bardzo się uwidocznia, bo ludzie zwyczajnie się boją, że przed wyjazdem nie zdążą odebrać paczki. Jeśli wysyłasz towar w dłużej, niż 2-3 dni robocze, to szykuj się na sporo maili od spanikowanych klientów pt. “Czy moja paczka dotrze do X dnia?” oraz wielu porzuceń koszyka w momencie, gdy czas realizacji widoczny jest dopiero, gdy ktoś coś do niego doda.

 

Wakacyjne reklamy w branży B2B – usługi, produkty, kursy = bieda?

 

Wydawać by się mogło, że lato to prawdziwa kosa dla biznesów b2b. Menedżerowie byczą się na Teneryfie, czy innym Bali a ich podwładni nad polskim morzem. Czy jakoś tak.
Dodatkowo ładna pogoda rozleniwia, skłaniając do nieco lżejszej lektury, niż poważny podręcznik biznesowy. Nie ma też co liczyć, że ktoś wysiedzi na szkoleniu 6 czy 8 godzin.
Prawda?

Tak…ale!

Przeciętny urlop trwa maksymalnie dwa tygodnie. Lato trwa 3 miesiące.

Nie jesteś w stanie tak manewrować budżetem reklamowym, aby wstrzelić się w ten okres czasu wobec każdego odbiorcy, których przecież są tysiące. Niezależnie od dnia, zawsze znajdzie się pula ludzi, którzy wrócili z urlopu albo niedługo na niego jadą. Oznacza to, że normalnie pracują i (być może) myślą o rozwoju zawodowym.

Owszem, zapewne potrzeba zakupu usług, czy produktów b2b jest mniejsza, niż standardowo, ale dalej istnieje. Potwierdzają to wyniki reklam mojego e-booka, gdzie w czerwcu średni CR (współczynnik konwersji) z reklam wynosi na dzień dzisiejszy 12.67%, a w maju wyniósł 13.36%. Spadek jest więc widoczny, ale zaskakująco (również dla mnie!) niewielki – to tylko -6%. Koszt zakupu natomiast wzrósł o około 25%, co oznacza w tym przypadku, że po prostu grupa docelowa powoli zaczyna się wyczerpywać. W dalszym ciągu jednak robienie reklam tego produktu jest bardzo opłacalne.

To, o co realnie można się martwić, to weekendy, bo wtedy faktycznie konwersja z reklam może spaść nawet do 0. Nie ma tutaj jednak żadnej reguły, bo np. wczoraj (sobota 12.06) odnotowałam 5 zakupów e-booka, podczas gdy tydzień wcześniej udało się pozyskać tylko 2 kupujących tego dnia. Moim zdaniem warto nieco zaryzykować i nie kombinować z wyłączaniem reklam, nawet jeśli twoje weekendy też potrafią być fatalne. Właśnie dlatego, że nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny.

Równie ważne w tym aspekcie są dwie inne rzeczy: potrzeba zakupowa oraz agregowanie danych.

Jeśli jakiś menedżer wyższego szczebla zobaczy twoją reklamę w weekend i zostanie przekonany do zakupu, to istnieje spora szansa, że dokona go np. w poniedziałek lub wtorek. W momencie, gdy oferujesz coś za setki lub tysiące złotych decyzja zakupowa jeszcze mocniej może być odłożona w czasie. Nigdy więc nie wiesz, czy za zakup przypadkiem nie odpowiada pierwszy, a nie np. ostatni punkt styku z twoją ofertą.

Jeśli chodzi o agregowanie danych, to od jakiegoś czasu Facebook przypisuje zakupy do reklam w momencie realnego dokonania transakcji. Wcześniej konwersja zaliczana była do dnia zobaczenia lub kliknięcia w reklamę, więc patrząc na kilka dni wstecz mogłeś mieć pewność, że dane nie są w 100% pełne. Teraz zakupy liczone są w czasie rzeczywistym, ale oznacza to, że ktoś mógł zobaczyć twoją reklamę w sobotę, a zakupu dokonał w poniedziałek. Facebook przypisze transakcję do wyników z reklam z poniedziałku, pomimo, że odbiorca mógł w ogóle tego dnia nie widzieć ani nie klikać w twoje reklamy!
Pamiętaj o tym, gdy oceniasz wyniki kampanii i martwisz się, że danego dnia nie ma żadnych zakupów. Być może pojawią się w sporej liczbie dopiero po kilku dniach.

 

Chcę wyłączyć reklamy na wakację i kropka. Jak zrobić to DOBRZE?

 

Jeśli twoje reklamy zarabiają, nie wyłączaj ich całkowicie. Obniż równomiernie budżet we wszystkich kampaniach o np. 30%. Kampanie reklamowe nie wejdą wtedy ponownie w fazę uczenia się – dzieje się tak tylko wtedy, gdy zwiększysz budżet o ok. 30% i więcej, a nie wtedy, gdy go zmniejszasz.
W momencie, gdy zechcesz znów zwiększyć wydatki, pamiętaj o zasadzie podwyższania budżetu o maksymalnie 25% raz na 24 godziny. W ten sposób unikniesz sytuacji opisanej powyżej. Dobrą taktyką będzie, jeśli rozpoczniesz podwyższanie na tydzień przed datą, gdy chcesz aby reklamy wydawały kwoty przedwakacyjne.

Jeśli jesteś zmuszony/a do całkowitego wyłączenia kampanii, pamiętaj, że ich optymalizacja stopniowo będzie maleć i po tygodniu całkowicie się wyzeruje. W momencie, gdy ponownie uruchomisz reklamy, algorytm Facebooka od nowa będzie je optymalizował, co zajmie minimum dwa tygodnie. Bądź więc cierpliwy i licz się z tym, że przez pewien czas efektywność wyłączonych kampanii nie będzie taka, jak kiedyś.

 

PODSUMOWANIE

 

Nie wyłączaj reklam na wakacje, o ile nie jest to absolutnie konieczne.
W sytuacji, gdy musisz to zrobić, rozważ obniżenie budżetu we wszystkich kampaniach o np. 30%.
Wyłączone kampanie całkowicie tracą swoją optymalizację po tygodniu nieaktywności. W związku z tym pamiętaj, że powrót do dawnych wyników może być długotrwały i utrudniony okresem bez reklam.

W większości branż okres letni to czas podobnych wyników sprzedażowych jak w czasie wiosny czy jesieni. Nawet biznesy b2b mogą wciąż nieźle zarabiać pomiędzy czerwcem a wrześniem, bo ludzie spędzają średnio 2 tygodnie na wakacjach, a nie 2 czy 3 miesiące.

 

 

 

 

 

 


 

 

Profesjonalne reklamy Facebook Ads
Korzystam z plików cookies. Zajrzyj do Polityki prywatności albo kliknij OK!